Stefanów nie zawiódł, ale przegrał z wielkim O’Sullivanem

Stefanów nie zawiódł, ale przegrał z wielkim O'Sullivanem

To był wyjątkowy dzień dla 22-letniego Polaka. Adam Stefanów przed kamerami Eurosportu w drugiej rundzie rankingowego turnieju Scottish Open zmierzył się w Ronnie’m O’Sullivanem. Mieszkający na co dzień na Wyspach Brytyjskich nasz snookerzysta po dobrej postawie przegrał w pięciokrotnym mistrzem świata 1:4.

Stefanów nie zawiódł, ale przegrał z wielkim O'Sullivanem
Stefanów nie zawiódł, ale przegrał z wielkim O’Sullivanem (Foto: Imago)

– Od kiedy zacząłem grać w snookera w wieku 11 lat, moim marzeniem było spotkać się z Ronniem. Cieszę się, że dostanę taką szansę. Dostałem wiele słów wsparcia przed pojedynkiem. Chciałbym zaprezentować się jak najlepiej, aby ludzie w Polsce zobaczyli, że można. Chcę się cieszyć tym meczem.

– Ronnie to najlepszy zawodnik na świecie. Postaram się w przyszłym roku awansować do głównego touru. To, co się dzieje w Szkocji, jest dla mnie znakomitą okazją, aby przygotować się do następnego sezonu. Ważne jest, aby wyciągać wnioski z każdego pojedynku – mówił przed spotkaniem Stefanów, który ma oczywiście nadal status amatora.

Już początek pokazał, że Polak chce cieszyć się tym meczem. 22-latek, który trenuje w akademii w Sheffield, popisał się pięknym wbiciem czerwonej prawie przez cały stół. Potem jednak popełnił błąd na brązowej. Pomyłek w pierwszym frejmie było mnóstwo. Także ze strony O’Sullivana. Anglik wyraźnie się nie przemęczał. Ostatecznie wygrał tę odsłonę 74:23. Widać było, że Stefanów jest mocno zestresowany.

Drugi frejm miał podobny przebieg. Polak pokazał jednak kolejne ładne wbicia, zwłaszcza długie. Tak naprawdę w tym elemencie prezentował się dobrze już do samego końca. Przegrał tę część 35:81.

Explore more:  Słynni polscy piłkarze wystąpili w filmie „Mundial. Gra o wszystko”

Trzecią partię Adam rozpoczął od prowadzenia 5:0. O’Sullivan pojawił się przy stole i zaliczył 78-punktowego, wygrywającego brejka. Czwarty frejm nie był ostatni. Stefanów grał zdecydowanie lepiej. Wprawdzie nie ustrzegł się błędów, ale Anglik także nie miał najlepszych chwil. Polak znakomicie to wykorzystał. Miał dwa ponad 20-punktowe podejścia i wygrał.

Piątą partię od wbicia zaczął Adam, jednak O’Sullivan za chwilę popisał się wysokim brejkiem. Wydawało się, ze zakończy pojedynek jednym podejściem do stołu. Skończyło się na 58 punktach, ale szans na odwrócenie losów frejma i tak już praktycznie nie było.

– Nie musi się wstydzić tego meczu. Może być naprawdę dumny z postawy. Z tego pojedynku nie brakuje pozytywów – powiedział komentator Eurosportu Przemysław Kruk.

Transmisje z turnieju w Glasgow do końca tygodnia w Eurosporcie 1.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

14 grudnia 2016, 21:41.

Bạn cũng có thể thích...