Skąd wziął się fenomen pogromców Manchesteru United?

Skąd wziął się fenomen pogromców Manchesteru United?

Premier League.

Piłkarze Leicester City nie schodzą z ust piłkarskiej Europy po rozbiciu Manchesteru United 5:3. To dla wszystkich było wielkie zaskoczenie. Skąd wziął się sukces tego klubu?

23 września 2014, 14:59..

| Aktualizacja 29 grudnia 2015, 15:09.

Leicester City - Manchester United
Leicester City – Manchester United (Foto: Reuters)

Gdyby przed startem rozgrywek ktoś obiecał kibicom z East Midlands, że ich ulubieńcy po spotkaniach kolejno z Evertonem, Chelsea, Arsenalem, Stoke i United będą plasować się na siódmym miejscu z ośmioma punktami na koncie, to 99% z nich wzięłoby to w ciemno. Zespół Nigela Pearsona przebojem wrócił do Premier League., zdobywając na zapleczu aż 102 punkty, ale ekstraklasa to zdecydowanie wyższe progi.

Menedżer klubu wiedział, że udaną walkę o ligowy byt stoczą nie gwiazdy i przepłaceni piłkarze, a prawdziwi, charakterni wojownicy. Nie znaczy to bynajmniej, że klubu nie stać na zakupy. Tajski właściciel o niewymawialnym nazwisku, Vichai Srivaddhanaprabha, nie szasta jednak pieniędzmi. W dodatku ma pełne zaufanie do menedżera Pearsona, w przeciwieństwie do Vincenta Tana z Cardiff, który wtrąca się w taktykę swojego zespołu. Tajlandczyk dał wolną rękę swojemu trenerowi, który postawił na walczaków. Jak na razie ich ambicja i hart ducha wygrywają z milionami wydawanymi chociażby w Queens Park Rangers.

Twardziel na ławce.

Nigel Pearson sam kiedyś był tego typu zawodnikiem. Grał na pozycji obrońcy i był typowym rzemieślnikiem. Anglik miał ogromne serce do gry. W Sheffield Wednesday i Middlesbrough był kapitanem. Z ekipą Sów odniósł największy sukces w karierze. W sezonie 1990/91 w finale Pucharu Ligi jego klub pokonał Manchester United, a Pearson został uznany najlepszym piłkarzem meczu i jako pierwszy wzniósł puchar.

Explore more:  80 tysięcy kibiców na Final Four koszykarskiej NCAA

Menedżerem został tuż po zakończeniu kariery, gdy objął Carlisle United w 1998 roku. Tam pracował jednak tylko przez rok. Do roli pierwszego trenera wrócił dopiero 10 lat później w Southampton. Po krótkiej przygodzie na St. Mary’s Stadium przeniósł się do Leicester. Jego pierwsza przygoda z klubem trwała półtorej roku i była pełna konfliktów z ówczesnym właścicielem, Milanem Mandariciem. Amerykanin zachował się bardzo nieelegancko, gdy w maju 2010 roku Lisy walczyły w playoffach o wejście do Premier League.. Po porażce z Cardiff w pierwszym meczu 0:1 Mandarić zaprosił na drugi mecz Paulo Sousę, który potem objął drużynę po Pearsonie. Leicester City wygrało spotkanie 3:2, ale odpadło z rywalizacji. Pearson odszedł do Hull, ale wrócił na King Power Stadium, gdy klub wykupił Srivaddhanaprabha. Jak widać opłaciło się. Jako menedżer jest dla swoich piłkarzy jak wojskowy – wymagający i surowy, ale z sercem na dłoni. Oni go jednak za to kochają i mają duży respekt. Sam Pearson zresztą przyznał niegdyś, że gdyby nie kariera piłkarza, to poszedłby do Royal Air Force.

Ambicja ponad wszystko.

Leicester to drużyna, w której piłkarzy ogranych w Premier League. jest jak na lekarstwo. Przed rozpoczęciem tego sezonu najwięcej występów na tym szczeblu mieli dwaj obrońcy – Paul Konchesky (321) i Matthew Upson (284). Ten drugi grał nawet 21 razy w reprezentacji Anglii. Od ich ostatniej przygody z ekstraklasą minęło jednak już parę lat. Z reszty składu tylko Marc Albrighton, David Nugent i Gary Taylor-Fletcher mogli pochwalić się dwucyfrową ilością rozegranych meczów w Premier League.. Dla porównania – Wayne Rooney i Robin van Persie we dwóch rozegrali więcej takich spotkań niż wszyscy zawodnicy Leicester City razem wzięci.

Działacze postawili na grupę piłkarzy ambitnych, takich, jak niegdyś Pearson. To dlatego jeszcze rok temu pozyskali Marcina Wasilewskiego. Tego lata dwa największe zakupy to Argentyńczycy. Napastnik Leonardo Ulloa i pomocnik Estaban Cambiasso. Pierwszy znany był głównie jako postrach w drugich ligach. W Hiszpanii był królem strzelców Segunda Division, w Anglii w półtorej sezonu strzelił 23 gole. Leicester wydało na niego rekordowe 8 milionów funtów. Cambiasso to z kolei dawny reprezentant kraju, były zawodnik takich klubów jak Real Madryt czy Inter. Obaj pasują idealnie do koncepcji Pearsona. Ulloa to prawdziwy lis pola karnego, który czyha na każdą piłkę i potrafi strzelić gola z każdej sytuacji. Cambiasso to z kolei tytan pracy i zawodnik nie do przejścia w środku pola o dobrym uderzeniu z dystansu.

Explore more:  Wyrok sądu i uzasadnienie ze sprawy przeciwko Jarosławowi Rynkiewiczowi

Dumni kibice.

Piłkarze Leicester City zostawiają na boisku sporo zdrowia i nie pękają nawet wtedy, gdy przegrywają. Lisy odrabiały straty z Evertonem, Arsenalem i Manchesterem United. W meczach z tymi przeciwnikami zdobyli 5 punktów – wynik, którego nie powstydziłby się klasowy zespół w Anglii. Ulloa jest na tę chwilę wiceliderem klasyfikacji strzelców, a swoje cegiełki do sukcesu dołożyli jeszcze tacy piłkarze jak kapitan Wes Morgan, Jamie Vardy, który przyszedł z piątoligowego Fleetwood Town, czy Liam Moore i Andy King – wychowankowie Lisów.

Drużyny z East Midlands 10 lat nie było w najwyższej klasie rozgrywkowej. Eksperci zarzucali brak doświadczenia i wąską kadrę. Jak na razie nie stanowi to jednak problemów, a Lisy – jak na swój przydomek przystało – okazują się cwańsze od swoich rywali w niemal każdej kolejce. Kibice na King Power Stadium mogą być dumni. Nas – kibiców postronnych – też kupili swoją grą. Podopieczni Pearsona po fantastycznym starcie uwierzą w swoje szanse i powinno być coraz lepiej. Na horyzoncie mecz z Crystal Palace, później Burnley i Newcastle. Wszystkie trzy jak najbardziej do wygrania. Przed rozpoczęciem sezonu słyszeliśmy o nich głównie w kontekście Wasilewskiego, teraz być może mamy do czynienia z rewelacją rozgrywek. Warto będzie zerkać na grę tej drużyny.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Źródło:PrzegladSportowy.Pl.

Data utworzenia:.

23 września 2014, 14:59..

Bạn cũng có thể thích...