Puchar Anglii: gol Grosickiego, porażka Hull City z Chelsea

Puchar Anglii: gol Grosickiego, porażka Hull City z Chelsea

Premier League.

Chelsea FC wygrała z Hull City 2:1 (1:0) w 1/16 finału Pucharu Anglii. Faworyt ograł ekipę z Championship, w której wystąpił Kamil Grosicki. Polak wszedł do gry z ławki rezerwowych w 60. Minucie spotkania i wpisał się na listę strzelców.

Kamil Grosicki strzela gola w meczu z Chelsea
Kamil Grosicki strzela gola w meczu z Chelsea (Foto: Getty Images)

Leczący ostatnio kontuzje Kamil Grosicki nie zdążył w pełni wykurować się na ważne spotkanie Hull City z Chelsea FC. Trener zadecydował, że Polak zasiądzie na ławce rezerwowych i ewentualnie wzmocni siły ofensywne w trakcie spotkania.

Tygrysy rozpoczęły od szanowania piłki, wymieniane przez nich podania nie prowadziły jednak do żadnych konkretów. Bardzo konkretni byli za to goście z Londynu, bo już w pierwszej przeprowadzonej akcji strzelili gola na 1:0. Michy Batshuayi przejął piłkę źle wybijaną przez obronę po dośrodkowaniu i trafił z bliska.

Choć ekipa Blues była wyraźnie lepsza i miała jeszcze kilka dogodnych sytuacji, to nie oddaliła się na dystans dwóch goli w trakcie pierwszej połowy. Tuż przed gwizdkiem sędziego doskonałą szansę ku temu miał Cesar Azpilicueta, ale dobrze interweniował bramkarz George Long.

W 60. Minucie na placu gry pojawił się Kamil Grosicki, który wszedł na boisko zastępując Mallika Wiksa. Polak nie zdążył jednak ożywić gry swojej ekipy, bo Chelsea była w tamtym momencie niemal ciągle przy piłce i gola na 2:0. Dośrodkowanie z rzutu wolnego wykorzystał Fikayo Tomori.

Polski pomocnik od razu pokazał się z dobrej strony, w 71. Minucie spróbował uderzyć na bramkę, co zakończyło się jednak posłaniem piłki wysoko nad poprzeczką. „Grosik” błysnął kilka chwil później, gdy podszedł do rzutu wolnego i zdobył kontaktowe trafienie na 1:2 dla Hull. Uderzył co prawda w środek muru, ale ten nie był szczelny, futbolówka po rykoszecie wpadła tuż przy słupku obok zdezorientowanego bramkarza.

Explore more:  Hubert Hurkacz w Rotterdamie. Ta porażka jest jak Przylądek Dobrej Nadziei

Podopieczni trenera Franka Lamparda zrozumieli, że czeka ich ciężka końcówka meczu jeśli nie odzyskają bezpiecznej dwubramkowej przewagi. Nie byli jednak skuteczni, a po drugiej stronie boiska kolejne groźne akcję tworzyli Tigers, także za sprawą Grosickiego. Ostatecznie jednak wynik 2:1 utrzymał się do końca meczu.

Hull City AFC – Chelsea FC 1:2 (0:1).

Bramki: Kamil Grosicki (78) – Michy Batshuayi (6) Fikayo Tomori (64).

Hull City AFC: George Long – Robbie McKenzie, Reece Burke, Ryan Tafazolli, Eric Lichaj – Leonardo Lopes, Herbie Kane – George Honeyman (69. Martin Samuelsen), Jarrod Bowen, Mallik Wilks (60. Kamil Grosicki) – Tom Eaves (69. Josh Magennis).

Chelsea FC: Wilfredo Caballero – Cesar Azpilicueta, Kurt Zouma, Fikayo Tomori, Marcos Alonso – Ross Barkley, Mateo Kovacić, Mason Mount (68. Willian) – Pedro Rodriguez (90+2. Tariq Lamptey), Michy Batshuayi, Callum Hudson-Odoi (68. Billy Gilmour).

Żółte kartki: Eric Lichaj – Mateo Kovacić.

Sędziował: Craig Pawson.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

25 stycznia 2020, 20:20.

Bạn cũng có thể thích...