Marek Cieślak wypalił: Dobrze, że nie mamy żużlowca z Bangladeszu

Marek Cieślak wypalił: Dobrze, że nie mamy żużlowca z Bangladeszu

Grand Prix.

Poznaliśmy pięć dzikich kart na sezon 2024 w Grand Prix.. Uznanie żużlowej centrali i promotora otrzymali Daniel Bewley, Tai Woffinden, Dominik Kubera, Kai Huckenbeck i Andrzej Lebiediew. Najwięksi “przegrani”, to Max Fricke, Anders Thomsen i Maciej Janowski. — Jestem negatywnie zaskoczony dzikimi kartami . Niektórzy zostali ewidentnie skrzywdzeni— mówi nam Marek Cieślak, legendarny trener reprezentacji Polski.

3 października 2023, 18:57..

Max Fricke
Max Fricke (Foto: Michał Szmyd / newspix.pl)

W tym roku w porównaniu do poprzedniej edycji Grand Prix. pojawił się tylko jeden nowy zawodnik. Był to Szwed Kim Nilsson. W sezonie 2024 nowych żużlowców w elicie będzie aż pięciu, a więc jedna trzecia.

Dalszy ciąg materiału pod wideo.

Takiej rewolucji nie było dawno. Nowe twarze to Szymon Woźniak, Jan Kvech (obaj z eliminacji) oraz Dominik Kubera, Kai Huckenbeck i Andrzej Lebiediew, którzy otrzymali stałe dzikie karty. Dzikie karty przyznano jeszcze dwójce Daniel Bewley i Tai Woffinden, którzy zajęli miejsca poniżej szóstego w tegorocznej serii Grand Prix.. Z Grand Prix. żegnają się natomiast Max Fricke, Patryk Dudek, Maciej Janowski, Kim Nilsson i Anders Thomsen.

  • Czytaj więcej: Poznaliśmy “dzikie karty” na Grand Prix. 2024! Nie brakuje niespodzianek!
  • — Mam wrażenie, że Grand Prix. powinno zmienić nazwę — ironizuje Marek Cieślak. — To już nie są mistrzostwa świata, ale turniej narodów. Zakładam, że narodowość zadecydowała, aby przyznać dzikie karty Niemcowi Huckenbeckowi i Łotyszowi Lebiediewowi. Przecież to są ludzie, którzy w SEC (IME) nie mogli nic zrobić, a co dopiero w Grand Prix.? Nominując ich skrzywdzono Thomsena, Fricke i Janowskiego. Widać, że nie liczy się klasa zawodników, ale przynależność narodowa. Niech nikt sobie przypadkiem nie myśli, że jak Huckenbeck czy Lebiediew znajdą się w GP, to żużel w Niemczech czy na Łotwie zacznie lepiej funkcjonować. Ja nie mam nic do tych zawodników, ale uważam, że tamci zostali skrzywdzeni, a najbardziej Fricke. Nikt nie powie, że to jest ten sam rozmiar kapelusza co Huckenbeck czy Lebiediew.

    Explore more:  W napięciu przed najważniejszymi meczami sezonu
  • Zobacz także: To on stoi za wykluczeniem Zmarzlika w Vojens? Już wcześniej zdążył narazić się Polakom.
  • — Uważam, że Maciej Janowski też ma prawo czuć się rozżalony — kontynuuje Cieślak. — Nie miał najlepszego sezonu, ale rok wcześniej był trzeci na świecie, a jeszcze wcześniej regularnie był w czołówce. Jak widać, nowy promotor Grand Prix. robi jednak co chce. Dobrze, że chociaż wzięli do GP Kuberę, bo tym trochę zamknęli nam buzie, ale nie wiem, czy to jest do końca dobra decyzja i oby nie zrobili mu tym krzywdy. Czy to jest ten czas, aby Dominik jeździł w elicie? Niektóre zawody w tym roku, jak trzeci finał IMP czy GP w Toruniu mu bardzo nie wyszły.

    — Dominik miał swój sezon 2022 i uważam, że powinien dostać dziką kartę rok temu. Wtedy dałbym mu ją w ciemno. A dzisiaj to on musi się odbudować, a boję się, żeby rzucenie na tak głęboką wodę nie wstrzymało jego rozwoju. Podobnych przypadków mieliśmy w GP wiele — powiedział Cieślak.

    — Najbardziej dzika karta należała się Maksowi Fricke. Anders Thomsen też powinien ją otrzymać, bo zatrzymała go kontuzja. Wygląda jednak na to, że to wszystko ma coraz mniej wspólnego ze sportem. Dobrze, że nie mamy żadnego żużlowca w Bangladeszu, bo pewnie też dostałby dziką kartę — zakończył Cieślak.

    Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

    Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

    Źródło:Przegląd Sportowy Onet.

    Data utworzenia:.

    3 października 2023, 18:57..

    Dziennikarz „Przeglądu Sportowego”.

    Bạn cũng có thể thích...