Jesteśmy rozpędzeni i mocni psychicznie

Jesteśmy rozpędzeni i mocni psychicznie

Dożyliśmy fantastycznych czasów – staliśmy się równorzędnym rywalem dla mistrzów świata. Jestem zachwycony, że po tym meczu Joachim Loew mówi o sprawiedliwości wyniku, a my czujemy niedosyt – uważa Sebastian Mila.

Reprezentacja Polski
Reprezentacja Polski (Foto: PAP/EPA / PAP)

Turniej kreuje nowych bohaterów w naszej drużynie – najpierw Kapustka, teraz Pazdan. Michał zagrał dojrzale, nie mógł pozwolić sobie nawet na najmniejszy błąd i go nie popełnił. Widać, że trener Nawałka wie, co robi, dlatego nie warto spekulować, kto wystąpi, kto kogo zastąpi.

Już nie mogę się doczekać meczu z Ukrainą. Nie mam obaw, bo nasza drużyna przekłada świetną atmosferę na wyniki. Widać to było z Niemcami, kiedy jeden szedł za drugim. Loew przyznał, że jego drużynie było trudno stworzyć sobie sytuacje. Niemcy zawsze wybierają słaby punkt u przeciwnika, ale na Stade de France go nie znaleźli.

Oczywiście nie można popaść w euforię i trzeba szukać tych małych minusów. Stałe fragmenty gry – kadra pracuje nad nimi, mamy zaskakiwać rywali i szukać w nich klucza do zwycięstw, ale to na razie się nie udaje. Jestem przekonany, że w zanadrzu mamy jeszcze parę ciekawie rozegranych rzutów wolnych, jak ten “Lewego” z Arkiem Milikiem.

Trzeba być wszechstronnym, jeśli chcesz zajść daleko w mistrzostwach Europy. Niemcy pokazali nam, jak wiele elementów można wykorzystać w grze, jak regulować tempo, arytmię gry. Oglądałem mecz w towarzystwie Marcina Dorny i zwrócił uwagę na to samo, co zapewne wiedział trener Nawałka: jak dwóch stoperów Boateng i Hummels bardzo szeroko stali przy rozgrywaniu piłki, żeby wypchnąć bocznych obrońców do przodu, w momencie, kiedy tworzyła się wolna strefa, mogliśmy w nią zagrywać prostopadłą piłkę. Nasze kontry im doskwierały, bo w końcówce przy stałych fragmentach gry, reprezentacja Niemiec nie wchodziła tam wszystkimi wysokimi zawodnikami.

Explore more:  Wiceprezes Lecha: do wszystkich, którzy w niedzielę krzyczeli "Rutkowski wypier****", ja się nie poddam

Takie starcia to bezcenne lekcje piłki. Jesteśmy mocni psychicznie, rozpędzeni, nie musimy się teraz zajmować Ukrainą, tylko zagrać swój dobry mecz i stawiać własne warunki. Jestem przekonany, że będzie dobrze.

“Lewy. Jak został królem” – 107 osób opowiedziało historie związane z kapitanem reprezentacji Polski. Jak wyglądało jego odejście z Legii, jak przeżył śmierć ojca, o niełatwych początkach w Niemczech i szorstkiej przyjaźni z Błaszczykowskim. “Lewy. Jak został królem” do kupienia w Księgarni Przeglądu Sportowego.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Data utworzenia:.

17 czerwca 2016, 18:12.

Bạn cũng có thể thích...