był sobie piłkarz

Śmiertelnie mroźna zima. Nagle nadjechała ciężarówka, nie miał żadnych szans

Reprezentacja Polski.

Śmiertelnie mroźna zima. Nagle nadjechała ciężarówka, nie miał żadnych szans

Polskę zaatakowała wtedy wyjątkowo sroga aura, która przeszła do historii jako “zima stulecia”. 6 stycznia 1979 r. Były piłkarz Górnika Zabrze i reprezentacji Polski Hubert Skowronek zginął na szosie między Polkowicami a Lubinem uderzony przez przyczepę ciężarówki, kiedy razem z innymi pasażerami pomagał wypchnąć autobus z zaspy. Skowronek miesiąc wcześniej skończył 37 lat.

Popełnił błąd. "Przekreślił moje występy w reprezentacji Polski" [BYŁ SOBIE PIŁKARZ]

Piłka nożna 5 dni

Popełnił błąd. “Przekreślił moje występy w reprezentacji Polski” [BYŁ SOBIE PIŁKARZ]

Być może nigdy Henryk Bolesta nie zostałby bramkarzem Feyenoordu Rotterdam, gdyby samochodem przez granicę chyłkiem nie przetransportował go Włodzimierz Smolarek. Dawny bramkarz Ruchu Chorzów i Widzewa mieszka tam już od ponad 30 lat. – Mam holenderskie obywatelstwo, ale z polskiego też nie zrezygnowałem – zaznacza.

Polak zapłacił bardzo wysoką cenę za szczerość. "Podniosłem rękę" [BYŁ SOBIE PIŁKARZ]

Piłka nożna 12 dni

Polak zapłacił bardzo wysoką cenę za szczerość. “Podniosłem rękę” [BYŁ SOBIE PIŁKARZ]

Przed wyjazdowym meczem z Haiti jako kapitan podczas grania hymnu miałem wciągać flagę gospodarzy na mocno oświetlony maszt. Była już całkiem wysoko, kiedy szarpnąłem jakoś tak zbyt gwałtownie i urwał się sznurek. Flaga spadła na ziemię, a kilkadziesiąt tysięcy ludzi zawyło z oburzenia. Miałem u nich przerąbane – przyznaje Kasalik. Parę błędów w swoim piłkarskim życiu popełnił i akurat z tego z flagą może się dzisiaj pośmiać. Inne były znacznie poważniejsze.

Urodzony pod szczęśliwą gwiazdką. "Pierwszego gola w ekstraklasie strzeliłem z rożnego"

EkstraklasaEkstraklasa 15 dni

Urodzony pod szczęśliwą gwiazdką. “Pierwszego gola w ekstraklasie strzeliłem z rożnego”

Urodziłem się w Wigilię i wierzę, że dzięki temu w życiu mogę liczyć na szczęście. A Wigilia odkąd pamiętam, była dla mnie dniem potrójnych prezentów, bo rano był prezent na imieniny, po południu na urodziny, a wieczorem na gwiazdkę – uśmiecha się Adam Majewski. Były piłkarz m.In. Wisły Płock, Lecha i Legii, a obecnie trener młodzieżowej reprezentacji Polski 24 grudnia kończy 50 lat.

Jan Lubański na zawsze opuścił Polskę. 7000 km od domu. "Jestem sam" [BYŁ SOBIE PIŁKARZ]

Piłka nożna 19 dni

Jan Lubański na zawsze opuścił Polskę. 7000 km od domu. “Jestem sam” [BYŁ SOBIE PIŁKARZ]

– Moja córeczka miała guza w głowie. Lekarze musieli operować. Odetchnęliśmy z ulgą, bo wykluczyli nowotwór złośliwy. Wróciła do domu, ale po dwóch tygodniach zmarła. Nasze ukochane i jedyne dziecko miało dziesięć lat. Żona całe dnie przesiadywała na cmentarzu, w tym samym czasie odszedł też jej tata. Nie dało się tak żyć. Gdy w stanie wojennym pojawiła się możliwość wylotu do Kanady, długo się nie zastanawialiśmy. Ale śmierć i tam nie zostawiła mojej rodziny w spokoju. Straciłem żonę i zostałem całkiem sam. Polski już nigdy nie odwiedziłem i nie zamierzam – przyznaje Jan Lubański, były piłkarz ŁKS Łódź i młodszych roczników drużyn narodowych.

Explore more:  Paryż. Kosztowna porażka Zielińskiego i Nysa

Prawdziwa historia rodziny Klose i wyjazdu z do Niemiec. "Pakujemy się" [BYŁ SOBIE PIŁKARZ]

Piłka nożna 20 dni

Prawdziwa historia rodziny Klose i wyjazdu z do Niemiec. “Pakujemy się” [BYŁ SOBIE PIŁKARZ]

– Przemyślałem wszystko. Przyszedłem do domu i mówię do żony: “Pakujemy, co się da i jedziemy” – opowiada Józef Klose w tekście z serii “Był sobie piłkarz”. W Niemczech zaczął nowe życie, a jego syn Miroslav Klose stał się piłkarzem, którego poznał cały świat. Józef Klose opowiada swoją historię i tłumaczy, dlaczego musiał wyjechać z Polski.

Syn wiatru i Burzy. "Trzy obory z bykami i my, żołnierze gorszego sortu"

EkstraklasaEkstraklasa 1 mies.

Syn wiatru i Burzy. “Trzy obory z bykami i my, żołnierze gorszego sortu”

Wykupiłem sobie wycieczkę, że niby wybieram się z żoną w romantyczną podróż poślubną do Saint-Tropez. Pojechałem do Francji i już nie wróciłem – mówi Adrian Szczepański, strzelec gola decydującego o brązowym medalu dla Polski w mistrzostwach świata U-20 w 1983 r. I syn legendarnego Henryka “Burzy” Szczepańskiego.

Kopniakiem zasłużył na kontrakt w Widzewie. "Wpadli i rozwalili mi całą budę"

EkstraklasaEkstraklasa 1 mies.

Kopniakiem zasłużył na kontrakt w Widzewie. “Wpadli i rozwalili mi całą budę”

Na mistrzostwach Europy juniorów w meczu o trzecie miejsce z ZSRR nie dałem się sponiewierać rywalowi. Faulował mnie i jeszcze cwaniakował, więc zwyczajnie kopnąłem go w tyłek. Sędzia wyrzucił mnie z boiska, ale prezes Ludwik Sobolewski uznał, że dostał właśnie ostateczny dowód, że pasuję do Widzewa pod względem temperamentu. Dlatego sprowadził mnie do swojego klubu – mówi Mirosław Myśliński. Jeden z najbardziej charakternych polskich piłkarzy 6 grudnia kończy 60 lat.

Stewardessa się potknęła, pilot musiał lecieć do Moskwy. Kulisy afery z Polakami [BYŁ SOBIE PIŁKARZ]

Piłka nożna 1 mies.

Stewardessa się potknęła, pilot musiał lecieć do Moskwy. Kulisy afery z Polakami [BYŁ SOBIE PIŁKARZ]

Występował w Legii prowadzonej przez Kazimierza Górskiego. Zagrał w reprezentacji Polski z Kazimierzem Deyną. Strzelił gola Ajaksowi Amsterdam z Johanem Cruyffem w składzie. To kilka z brzegu argumentów potwierdzających, że Antoni Piechniczek był bardzo dobrym piłkarzem. Zapominamy o tym tylko dlatego, że później został jeszcze lepszym szkoleniowcem. Zobacz pierwszą część serii “Był sobie piłkarz” Antoniego Bugajskiego!

Antoni Bugajski: Idealizuję ten świat i uważam, mam do tego prawo [WYWIAD]

Piłka nożna 1 mies.

Antoni Bugajski: Idealizuję ten świat i uważam, mam do tego prawo [WYWIAD]

– To nie są lukrowane, pudrowane historyjki. A zwierzenia ludzi z krwi i kości, z problemami, przywarami, nielekkim życiowym bagażem – mówi o serii “Był sobie piłkarz” jej autor, dziennikarz “Przeglądu Sportowego” Antoni Bugajski.

Kibice go uwielbiali, ale nie zawsze. Nie dożył nawet 50 lat

EkstraklasaEkstraklasa 2 mies.

Kibice go uwielbiali, ale nie zawsze. Nie dożył nawet 50 lat

Nazywaliśmy go “Sprężynka”, bo był taki zwinny i sprawny. Wyjątkowy talent – mówi Adam Kensy o byłym koledze z drużyny Marku Szczechu, który bronił nie tylko w pamiętnych meczach Pogoni Szczecin, ale też w reprezentacji Polski. 20 listopada 2003 r. Zmarł w wieku zaledwie 47 lat.

Explore more:  NA ŻYWO. Legia - Warta. Relacja i wynik. Mladenović show! PKO Ekstraklasa

"Wyrok został wykonany". Reprezentant, który zginął za Polskę

EkstraklasaEkstraklasa 2 mies.

“Wyrok został wykonany”. Reprezentant, który zginął za Polskę

Po odzyskaniu niepodległości był jednym z najlepszych polskich obrońców, pierwszym mistrzem kraju, kapitanem reprezentacji i uczestnikiem igrzysk olimpijskich w Paryżu. 80 lat temu Stefan Fryc wyrokiem władz okupacyjnych w Warszawie został rozstrzelany przez Niemców w grupie 50 aresztowanych więźniów. Nie jest pewne, w którym miejscu poniósł śmierć i gdzie znajduje się jego grób.

Uciekł do Niemiec i był pierwszym Polakiem w Bundeslidze. "Musiałem się stąd wyrwać"

BundesligaBundesliga 2 mies.

Uciekł do Niemiec i był pierwszym Polakiem w Bundeslidze. “Musiałem się stąd wyrwać”

Przed wyjazdem do Niemiec powiedziałem tacie, że może uda mi się nie wrócić. Mówiłem to z ciężkim sercem, ale czułem, że czas zmienić swoje życie. Byłem młody, pociągał mnie zachodni, kolorowy świat. Musiałem się wyrwać – mówi Waldemar Słomiany. Pierwszy polski piłkarz w Bundeslidze 1 listopada kończy 80 lat.

Zostawił Cracovię dla Wisły. Podczas niemieckiej obławy odebrał sobie życie

EkstraklasaEkstraklasa 3 mies.

Zostawił Cracovię dla Wisły. Podczas niemieckiej obławy odebrał sobie życie

Był powodem zaognienia i tak napiętych stosunków między Cracovią i Wisłą, kiedy w kontrowersyjnych okolicznościach zmieniał barwy klubowe. W czasie drugiej wojny światowej już tylko łączył wszystkich walczących z okupantem. 20 października 1943 r. Były reprezentant Polski Aleksander Pychowski odebrał sobie życie, żeby nie wpaść w ręce niemieckich oprawców.

"To była największa głupota i naiwność". Niezwykły piłkarz rozlicza się z przeszłością

Reprezentacja PolskiReprezentacja Polski 3 mies.

“To była największa głupota i naiwność”. Niezwykły piłkarz rozlicza się z przeszłością

– Gdybym umiał się w życiu rozpychać łokciami, twardo walczyć o swoje, zaszedłbym dalej. A ja byłem cichutki, wycofany. Spotykałem na ulicy znajomego, to głowa w ziemię, najlepiej, żebym nie musiał rozmawiać. Patrzenia prosto w oczy nawet w bardzo trudnych sytuacjach, w ogóle pewności siebie, nauczyłem się znacznie później – mówi Tadeusz Pawłowski. Były reprezentant Polski i jeden z najlepszych piłkarzy Śląska Wrocław 14 października kończy 70 lat.

Kiedyś strzelał gole dla Legii, a dzisiaj ma 70 lat i ciągle pracuje na budowie

EkstraklasaEkstraklasa 3 mies.

Kiedyś strzelał gole dla Legii, a dzisiaj ma 70 lat i ciągle pracuje na budowie

Bogdan Kwapisz kiedyś grał w Legii Warszawa z Deyną i Gadochą, a dzisiaj ma 70 lat i wciąż pracuje na budowie. – A dlaczego mam nie pracować? Jest zdrowie, jest siła, to korzystam – mówi mieszkający od 1989 r. W Kanadzie były piłkarz z drużyn Jaroslava Vejvody, Andrzeja Strejlaua i Kazimierza Górskiego.

Czy to było UFO? "Emocje podgrzewała też rola Wałęsy i Solidarności"

Piłka nożna 3 mies.

Czy to było UFO? “Emocje podgrzewała też rola Wałęsy i Solidarności”

– Siedzieliśmy już w autokarze, tuż obok stał ich autokar. Przez szybę widzieliśmy, jak piłkarze Juventusu popijają wino. Zapewne lekkie i nieszkodzące sportowcowi po takim wysiłku. W tym wielkim klubie wiele rzeczy robiono inaczej niż u nas w Lechii, która trzy miesiące wcześniej grała w III lidze – opowiada Dariusz Wójtowicz. 28 września mija 40 lat od pamiętnego rewanżu Lechia Gdańsk – Juventus Turyn, w którym Wójtowicz zagrał jako osiemnastolatek.

Explore more:  Anglia: zadecydowały rzuty karne, wygrana Manchesteru City

Wspiera Michała Probierza z cienia. Wybitny nie tylko w polskim futbolu

EkstraklasaEkstraklasa 4 mies.

Wspiera Michała Probierza z cienia. Wybitny nie tylko w polskim futbolu

Puchar Mistrzów zdobyty z FC Porto po finałowym zwycięstwie nad Bayernem Monachium był dla Józefa Młynarczyka niespodziewanym zwieńczeniem i tak już oszałamiającej kariery. – Z polskiej ligi wyjeżdżałem po trzydziestce, to ostatni dzwonek, żeby zrobić coś znaczącego. Do głowy mi nie przyszło, że może być taki wyczyn – przyznaje Młynarczyk, który współpracował z Michałem Probierzem w kadrze U-21. Najwybitniejszy polski bramkarz 20 września kończy 70 lat.

Nasz człowiek w Hongkongu. "Kopnął mnie w okolice nerek"

PrzegladSportowy.pl 4 mies.

Nasz człowiek w Hongkongu. “Kopnął mnie w okolice nerek”

Nauczyłem się tu żyć, zrobiłem najwyższe uprawnienia trenerskie, od lat jestem w futbolu. Mam swój świat, moja żona też jest z Hongkongu. Gdy jednak gra reprezentacja Polski, nastawiam budzik na trzecią rano i wstaję, żeby obejrzeć – mówi Marek Zając. Były kadrowicz Jerzego Engela i piłkarz wielkiej Wisły Kraków 17 września kończy 50 lat.

Z pięściarzami na bramie Legii. "Zabieramy pani syna do Łodzi"

EkstraklasaEkstraklasa 4 mies.

Z pięściarzami na bramie Legii. “Zabieramy pani syna do Łodzi”

Odpierał zaciekłe ataki Rapidu Wiedeń, Liverpoolu, Juventusu i Borussii Mönchengladbach. Był bardzo ważnym piłkarzem wielkiego Widzewa, a wcześniej uparcie próbował zaistnieć w Legii. – W piłce trzeba mieć umiejętności, ale charakter liczy się tak samo – mówi Krzysztof Kamiński, który w widzewskiej drużynie rozegrał 23 mecze w europejskich pucharach.

Jego śmierć zmroziła piłkarską Polskę. Cztery dni wcześniej grał w ekstraklasie

Reprezentacja PolskiReprezentacja Polski 4 mies.

Jego śmierć zmroziła piłkarską Polskę. Cztery dni wcześniej grał w ekstraklasie

Było już po treningu, pewnie wpół do drugiej. Zapytał, czy chcę z nim jechać do Olsztyna, ale miałem już inne plany na popołudnie. Po kilku godzinach zadzwonił Marek Łopiński, działacz ŁKS. “Jacek miał wypadek. Zginął na miejscu”. Nie mogłem uwierzyć. Jeszcze cztery dni wcześniej graliśmy razem w ekstraklasie – mówi Grzegorz Krysiak. 3 września mija 25 lat od tragicznej śmierci reprezentanta Polski Jacka Płuciennika.

Strzelił gola Juventusowi. "Dla Lechii mógłbym wrócić"

EkstraklasaEkstraklasa 4 mies.

Strzelił gola Juventusowi. “Dla Lechii mógłbym wrócić”

Wyobrażam sobie taki serial z wartką fabułą i niesamowitymi zwrotami akcji – mówi o dawnej Lechii Gdańsk jej były piłkarz Marek Kowalczyk. To czas, kiedy drużyna walecznych chłopaków z trzecioligowych boisk błyskawicznie doskoczyła do ekstraklasy, zdobyła Puchar Polski i zmierzyła się z wielkim Juventusem Turyn, wtedy najwspanialszym zespołem świata. Kowalczyk strzelił mu gola.

Bạn cũng có thể thích...